Miej serce i patrz w serce


Miej serce i patrz w serce” – właściwe postrzeganie osoby z niepełnosprawnością

Słowo wstępne

Treść niniejszego opracowania charakteryzuje w większości osoby z dysfunkcją narządu ruchu, które zmagają się z trudnościami wynikającymi z uszkodzeń i braków w anatomicznej strukturze, zaburzeń czynności motorycznych, które nie naruszają anatomicznej struktury narządu, deformacji narządu ruchu, które jednocześnie zaburzają czynności motoryczne,1 lub ich niepełnosprawność powstała na skutek uszkodzenia mózgowo- rdzeniowego lub kostno-stawowego.2 Niektóre fragmenty odnoszą się do ogólnych problemów związanych z niepełnosprawnością.

Często zdarza się, że osoby sprawne na widok człowieka z niepełnosprawnością doświadczają mimo woli skrępowania, zakłopotania, czy nadmiernej empatii. Zetknięcie się z niepełnosprawnością w niektórych ludziach wywołuje doznania agresywne typu: unikanie, agresja słowna czy nawet przemoc fizyczna lub psychiczna. Dodam, iż same negatywne myśli w stosunku do osób niepełnosprawnych są, drogi czytelniku, również wyrazem twojej opinii na temat drugiego człowieka i mogą stać się grzechem, za który będziesz musiał pokutować (1Mojż 6,5).

Prezentowany materiał ma na celu :

  • Pomóc potencjalnemu odbiorcy wyzbyć się obaw hamujących go przed kontaktami z człowiekiem niepełnosprawnym.
  • Wyposażyć w umiejętności konieczne do nawiązania właściwych relacji opartych na przyjaźni i wzajemnym szacunku.
  • Uświadomić domniemanemu adresatowi, iż osoba z dysfunkcją może być wartościowym i ważnym ogniwem społeczeństwa.

Człowiek, do którego kierowane jest owo przesłanie, może podczas osobistej lektury sprawdzić swoje stanowisko w rozpatrywanej kwestii i ocenić w kategoriach negatywne – pozytywne. Zbadać siebie czy nie kroczy drogą zagłady (Ps.139:23-24).

Stanowisko to jest bardzo ważne, gdyż w przypadku opcji negatywnej skutecznie zakłóca ono relację Bóg – człowiek i stanowi przeszkodę w procesie uświęcenia, bez którego nikt nie ujrzy Pana (Heb. 12,14).

Rozważmy teraz jak nawiązać relację z ON3 i jak je poprawnie rozwijać, kiedy i w jaki sposób pomagać, a kiedy odstąpić od pomocy.

  1. Spotkanie człowieka z człowiekiem – problem wzrokowca

Pierwsza opinia na temat człowieka, którego spotkamy pierwszy raz powstaje na podstawie tego co widzimy. Bardzo szybko wyobrażamy sobie jaki jest i czasem zamykamy go w określonych ramach zanim zamienimy z nim kilka słów.

W podobnych ramach zamykane są osoby niepełnosprawne ruchowo, które środowisko zazwyczaj opiniuje nie tylko negatywnie, ale i błędnie. Można się grubo pomylić oceniając potencjalnego człowieka tylko na postawie tego jak wygląda i się porusza. Pomyłka ta może zrujnować komuś życie odbierając wiarę nie tylko w ludzi, ale i w Boga.

  1. Rozwiązanie problemu wzrokowca

Nie oceniaj na postawie obrazu – patrz na serce, nie na ciało. Tym bardziej, jeżeli deklarujesz się jako sługa i dziecko Boga powinieneś stosować Jego zasadę opiniowania. Nie bądź jak inni ludzie. W tej kwestii możesz i powinieneś być jak Bóg (1 Sam. 16,7).

Parafrazując słowa z Listu do Galacjan, w Chrystusie nie ma podziału na sprawny i niesprawny, ale w Nim jest jedność, a zatem nie czyń różnicy, dąż do jedności (Gal 3,26-28). Jeżeli napotkana przez ciebie osoba nie należy do Chrystusa, wykorzystaj to spotkanie wskazując na Zbawiciela i darząc nadzieją wyzwolenia z konsekwencji grzechu.

Powiesz „nie jestem chrześcijaninem, nie obchodzą mnie zasady Boga”. Jestem jednak pewien, że uczucie miłości jakiego doznałeś w środowisku rodzinnym, wśród przyjaciół, ma dla ciebie wartość. Odpowiesz „nie doświadczyłem miłości”, tym razem ja ci odpowiem: spotykając człowieka doświadczonego cierpieniem, okazując mu troskę i zainteresowanie możesz choć w małej części doświadczyć, jak to jest obdarzyć kogoś dobrem, którego ci nie dano. Możesz być inny, nie musisz powielać złych wzorców.

  1. Jak zacząć znajomość?

Podejdź, przywitaj się, przedstaw, jak w przypadku każdego człowieka. Jeżeli osoba, z którą chcesz zawrzeć znajomość nie ma jednej ręki – uściśnij drugą, jeżeli nie ma w ogóle rąk, po prostu się przywitaj werbalnie. Nie czuj się skrępowany niepełnosprawnością, jakby to była twoja wina.

Nie koncentruj się na dysfunkcji tylko dbaj o to, by twój rozmówca był zbudowany dialogiem (Ef.5,19).

Pamiętaj, by zwracać się do osoby stosownie do wieku i stopnia zażyłości. Może się wydawać dziwne, ale często osoby sprawne pozwalają sobie na stosowanie formy per ty, bez uprzedniego zezwolenia z drugiej strony. W relacjach osób dorosłych takie zachowanie może być uznane za niestosowne. Podam przykład, by być dobrze zrozumianym. Byłem kiedyś u lekarza. Zdążyłem przekroczyć próg, a Pani doktor zapytała mnie – 36 letniego faceta, czy może mówić mi po imieniu. Odparłem: Nie ma sprawy pod jednym warunkiem, iż ja będę zwracał się do Pani także po imieniu. Odpowiedziała mi, że nie ma takiej możliwości, na co ja odrzekłem: W takim razie i ja sobie nie życzę.

Pamiętaj: niepełnosprawność fizyczna (ani żadna inna choroba, czy różnice społeczne) nie dają nikomu prawa do degradacji społecznej człowieka.

  1. Jakich zachowań unikać?

- Unikaj zwracania się do dorosłego rozmówcy jak rozmawiałbyś z dzieckiem – jest to częsty błąd;

- unikaj, przynajmniej we wstępnej fazie znajomości, pytań odnośnie przyczyn niepełnosprawności;

- nie unikaj osoby niepełnosprawnej w potrzebie, tylko dlatego, że nie wiesz jakiej pomocy udzielić, nie przechodź mimo (Ew.Łuk.10:30-36);

- nie działaj na własną rękę, zanim pomożesz zapytaj jak bezpiecznie to uczynić, ponieważ nieumiejętna pomoc może bardziej zaszkodzić;

- unikaj obchodzenia się z człowiekiem niepełnosprawnym ruchowo jak z jajkiem; stwarzaj sytuacje, by był jak najbardziej samodzielny, oczywiście na miarę możliwości oraz delikatnie i wyczuciem, pamiętaj o zasadzie indywidualnego przypadku (metoda, która sprawdza się w jednym przypadku niekoniecznie zadziała w drugim);

- nie unikaj drażliwych tematów – jeżeli lubisz piłkę nie unikaj tego tematu tylko dla tego, że twój rozmówca nie może grać; tarcie na tym gruncie jest swego rodzaju procesem oswajania się z niepełnosprawnością przez osobę nią dotkniętą (oczywiście potrzeba niezmiernej delikatności i wyczucia).

5. Bardziej praktyczne porady

Dotyczy chodzących o kulach

- Podczas powitania łapanie równowagi i uścisk dłoni mogą być trudne do pogodzenia, jeżeli wyczujesz sprawę schowaj wyciągniętą dłoń. ( Czasem mogę nie podać ci dłoni nie dlatego, że cię nie szanuję tylko z tego właśnie powodu.)

– Nie każda trasa jest dla nas odpowiednia. Na spacer wybieraj takie, gdzie co jakiś czas można odsapnąć (rada może nie dotyczyć wszystkich, trzeba wyczucia).

– Podczas spaceru zapytaj czy rozmowa nie przeszkadza twojemu towarzyszowi, ponieważ osoby korzystające z kul często muszą koordynować oddech, w czym rozmowa może przeszkadzać. Jeżeli chcesz uciąć sobie dłuższą pogawędkę – usiądźcie.

– Potrzebujemy więcej miejsca na rozstawienie kul. Uważaj, byś mimowolnie nie stał się przeszkodą, którą będziemy musieli omijać. Zachowaj odpowiednią odległość.

– Stanie w miejscu bywa bardziej męczące niż ruch (choć może nie dotyczy to wszystkich, dlatego warto zapytać). To jest ważne przy staniu w kolejce – nie udajemy, naprawdę się męczymy.

– W czasie upadku celowo odrzucamy kule. Nie łap ich ani nas, a raczej usuń się (rada może nie dotyczyć wszystkich, trzeba wyczucia).

– Gdy upadniemy lub upuścimy kulę nie pomagaj od razu, pozwól nam działać. Gdy jednak po krótkiej chwili zobaczysz, że nasze działania nie dały rezultatu a sami nie prosimy o pomoc – działaj (nie dotyczy wszystkich trzeba wyczucia).

– Gdy upadnę, a ty chcesz mi pomóc, stań przodem do mojej twarzy i podaj mi przedramię, abym mógł się wesprzeć, jednocześnie podaj do drugiej ręki kulę. Nigdy nie podnoś mnie chwytem pod pachy, chyba że jesteś w stanie mnie unieść ( metoda własna nie dotyczy wszystkich).

– Przy schodzeniu ze schodów z poręczami wystarczy jak potrzymasz mi jedną kulę. Jedną ręką wesprę się na poręczy, a drugą na kuli. W przypadku braku barierek twoje przedramię może je zstąpić.

– Gdy siedzę nie zabieraj mi kul, bo nigdy nie wiesz, kiedy będę ich potrzebować;

Dotyczy poruszających się na wózkach

- Nie stój nad głową osoby siedzącej na wózku – cofnij się dwa kroki lub usiądź. Nie wiadomo czemu, ale nie wszystkie osoby się z tym zgadzają.

– Jeśli chcesz pomóc osobie na wózku wsiąść lub wysiąść np. z tramwaju, najpierw zapytaj ją, jak to zrobić.

– Zimą pamiętaj o odśnieżeniu podjazdów i przejazdów.

– Pamiętaj, by używać potocznych zwrotów np. „pójdziemy na spacer”, a nie „pojedziemy na spacer”;4

6. Podsumowanie

Większość informacji to zbiór wniosków z moich własnych doświadczeń, czasem czerpałem z innych źródeł. Mam nadzieję, że to pobieżne opracowanie pozwoli zbadać ci, drogi czytelniku, twoje własne podejście do osób z niepełnosprawnością ruchową.

Na koniec mały test, który pozwoli ci sprawdzić twoje stanowisko w rozpatrywanej sprawie. Jak byś zareagował, gdybyś dowiedział/a się, iż twoje dziecko pragnie wstąpić w związek małżeński z osobą niepełnosprawną?

Potraktuj to pytanie poważnie, ponieważ odpowiedź jakiej sobie udzielisz, będzie wyrazem twojej opinii na temat dużej części społeczeństwa.

Gdy spotkasz na swej drodze przedstawiciela środowiska ON zastosuj tę biblijną zasadę:

A więc wszystko, co byście chcieli, aby wam ludzie czynili, to i wy im czyńcie ( Mat . 7,12)

Mgr Andrzej Czermiński

1 C. Kustra, Problematyka samooceny osób niepełnosprawnych ruchowo. (w:) Szkoła specjalna, nr 1 Wydawnictwo Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej, Warszawa, 2008, s 5

2 Kirenko J. Indywidualna i społeczna percepcja niepełnosprawności, wyd. UMCS, Lubin 2007, s.26

3 Osoby niepełnosprawne


One thought on “Miej serce i patrz w serce

  • Grazyna Altaf

    Przeczytalam z wielkim zainteresowaniem Twoj artykul.To bardzo wazny temat.My sprawni czesto jestesmy niepelnosprawni w naszych sercach.Boimy sie i najlepiej by bylo jak bysmy nie widzieli niepelnosprawnych kolo nas.Uwazam ze powinno sie duzo na ten temat mowic i pisac.Poniewaz jest to bardzo wazny temat.Powodzenia w pisaniu nastepnych artykulöw.

komentowanie jest wyłączone